# Set-jetting - poznaj fenomen turystyki filmowej, która zmienia globalną mapę podróży

> Czy marzyłeś kiedyś, by spacerować ulicami z ulubionego serialu? To set-jetting, trend, który sprawia, że miliony ludzi podróżują do miejsc znanych z ekranu. Zobacz, jak popkultura...

Źródło: https://4kultury.pl/artykuly/686-set-jetting-poznaj-fenomen-turystyki-filmowej-ktora-zmienia-globalna-mape-podrozy
Opublikowano: 2026-01-27 | Zaktualizowano: 2026-01-27
Kategoria: Styl życia

**Czy zdarzyło Ci się oglądać serial i pomyśleć: „muszę tam pojechać”? Jeśli tak, to nie jesteś sam. To właśnie set-jetting, czyli turystyka filmowa, jeden z najgorętszych trendów w podróżowaniu. Globalne hity ze streamingów sprawiają, że miliony ludzi ruszają w świat, by na własne oczy zobaczyć miejsca znane z ekranu. Sprawdź, jak popkultura rysuje na nowo mapę podróży i jakie miejsca warto odwiedzić.**

## Czym jest set-jetting i skąd wzięła się jego popularność?

Wyobraź sobie spacer po kamiennych murach Królewskiej Przystani, kawę w paryskiej kawiarence, w której przesiadywała Emily Cooper, albo wędrówkę przez zielone wzgórza Nowej Zelandii, do złudzenia przypominające Shire z „Władcy Pierścieni”. To właśnie esencja zjawiska, które znamy jako **set-jetting**. Termin ten, będący zgrabnym połączeniem angielskich słów „set” (plan filmowy) i „jetting” (podróżowanie odrzutowcem), opisuje podróżowanie do miejsc, które stały się sławne dzięki filmom i serialom. Chociaż **turystyka filmowa** nie jest zupełnie nowym pomysłem – fani od lat pielgrzymowali do schodów z „Rocky’ego” w Filadelfii czy do nowojorskiego mieszkania z „Przyjaciół” – to dopiero era streamingu nadała temu zjawisku globalną skalę i niespotykaną dotąd dynamikę.

Dawniej, aby filmowa lokacja stała się celem turystycznym, produkcja musiała osiągnąć status kultowej, co zajmowało lata. Dziś, dzięki platformom takim jak Netflix, HBO Max czy Amazon Prime Video, serial staje się światowym fenomenem dosłownie z dnia na dzień. Całe sezony dostępne od razu zachęcają do binge-watchingu, co z kolei buduje silniejszą, bardziej immersyjną więź z przedstawionym światem. Widzowie nie tylko śledzą losy bohaterów, ale wręcz zanurzają się w ich otoczeniu, które staje się niemal osobnym bohaterem opowieści. To właśnie ten **wpływ popkultury** sprawia, że pragnienie zobaczenia tych miejsc na żywo staje się silniejsze niż kiedykolwiek.

## Jak streaming napędza globalne trendy w turystyce?

Platformy streamingowe stały się potężnymi motorami napędowymi dla branży turystycznej. Globalny zasięg i zaawansowane algorytmy rekomendacji sprawiają, że seriale z Korei Południowej, Hiszpanii czy Wielkiej Brytanii w mgnieniu oka zdobywają miliony fanów na całym świecie. A wraz z nimi popularność zyskują konkretne miasta, regiony, a nawet pojedyncze kawiarnie czy parki. **Lokacje z seriali** stają się punktami na mapie marzeń podróżników, którzy chcą poczuć atmosferę ulubionej produkcji i zrobić sobie zdjęcie w ikonicznym kadrze. To zjawisko, nazywane czasem „efektem Netflixa”, ma realny i mierzalny wpływ na decyzje turystyczne.

Doskonałym przykładem jest serial **„Emily in Paris”**. Choć produkcja spotkała się z mieszanymi recenzjami, jej wpływ na turystykę w stolicy Francji jest niezaprzeczalny. Fani z całego świata przyjeżdżają, by odwiedzić Place de l'Estrapade, gdzie mieszkała główna bohaterka, czy cukiernię Boulangerie Moderne. Podobnie stało się z serialem „The Crown”, który na nowo rozbudził zainteresowanie brytyjskimi zamkami i posiadłościami arystokracji. **Podróże śladami filmów** to już nie niszowa rozrywka, a potężny segment rynku, który biura podróży i lokalne organizacje turystyczne zaczynają traktować z najwyższą powagą, tworząc dedykowane mapy, wycieczki i przewodniki.

## Najpopularniejsze kierunki turystyki filmowej

Niektóre miejsca stały się niemal synonimami produkcji, które je rozsławiły. Globalne hity sprawiły, że fani z całego świata rezerwują bilety lotnicze, by poczuć magię kina na własnej skórze. **Trendy w turystyce** wyraźnie pokazują, że popkultura jest dziś jednym z kluczowych czynników inspirujących do podróży. Oto kilka kierunków, których popularność eksplodowała dzięki serialom i filmom:

- **Chorwacja i Irlandia Północna**, które stały się mekką dla fanów „Gry o Tron”, oferując wycieczki po lokacjach takich jak Dubrownik (Królewska Przystań) czy mroczne lasy i zamki Północy,

- **Nowa Zelandia**, której krajobrazy na zawsze zrosły się z trylogią „Władca Pierścieni” i „Hobbit”, a wizyta w Hobbitonie jest obowiązkowym punktem programu,

- **Szkocja**, przeżywająca renesans popularności dzięki serialowi „Outlander”, który przyciąga turystów do zamków, na pola bitew i do kamiennych kręgów,

- **Paryż**, który dzięki **„Emily in Paris”** zyskał nowe pokolenie turystów podążających śladami uroczej Amerykanki,

- **Albuquerque w Nowym Meksyku**, gdzie fani „Breaking Bad” mogą zjeść w restauracji Los Pollos Hermanos (w rzeczywistości Twisters) czy zobaczyć dom Waltera White’a.

### Królewska Przystań w Dubrowniku

Chyba żaden serial nie wpłynął na turystykę tak mocno jak „Gra o Tron”. Perła Adriatyku, Dubrownik, stała się filmową Królewską Przystanią, stolicą Siedmiu Królestw. Dziś, spacerując po murach obronnych miasta, trudno nie mieć przed oczami scen z Cersei Lannister spoglądającą na swoją flotę. Lokalne agencje turystyczne prześcigają się w ofertach wycieczek tematycznych, a w sklepach z pamiątkami królują smoki i Żelazny Tron. **Game of Thrones Chorwacja** to fraza, która na stałe weszła do słownika globalnej turystyki, generując ogromne przychody dla regionu.

### Paryż śladami Emily Cooper

Serial „Emily in Paris” to współczesna bajka, która na nowo sprzedała światu marzenie o Paryżu. Choć wielu krytykowało produkcję za stereotypowe przedstawienie miasta, jej wpływ jest nie do podważenia. Turyści, głównie młodzi, z mapami w telefonach szukają konkretnych miejsc: mostu Pont Alexandre III, ogrodu Jardin du Palais Royal czy kawiarni, w których bywała bohaterka. To pokazuje, jak **set-jetting** potrafi wykreować nowe, popkulturowe szlaki w nawet najbardziej znanych i wydawałoby się „ogranych” turystycznie miastach.

## Ekonomiczny i społeczny wpływ set-jettingu

Fenomen **set-jettingu** to miecz obosieczny. Z jednej strony przynosi ogromne korzyści ekonomiczne, z drugiej zaś generuje poważne wyzwania społeczne i środowiskowe. Analiza tego zjawiska pokazuje, jak silnie **popkultura a społeczeństwo** są ze sobą powiązane, a fikcyjne opowieści mają bardzo realny wpływ na rzeczywistość. Dla wielu regionów pojawienie się ekipy filmowej to jak wygrana na loterii. Nagły wzrost zainteresowania turystów przekłada się na nowe miejsca pracy w hotelarstwie, gastronomii i usługach, a także na rozwój lokalnej infrastruktury.

### Blaski - złoty interes dla regionów

Dla mniej znanych miejscowości **turystyka filmowa** może być prawdziwym kołem zamachowym rozwoju. Przykładem może być mała hiszpańska miejscowość Peñíscola, która po pojawieniu się w „Grze o Tron” jako miasto Meereen odnotowała skokowy wzrost liczby odwiedzających. Podobnie stało się z zamkiem Highclere w Anglii, który jako „Downton Abbey” stał się globalną atrakcją. Dochody z biletów, pamiątek i usług pozwalają na renowację zabytków i finansowanie lokalnych inicjatyw. To potężne narzędzie marketingowe, o które zabiegają specjalne komisje filmowe (film commissions) na całym świecie, oferując producentom ulgi podatkowe i wsparcie logistyczne.

### Cienie - pułapka nadmiernej turystyki

Niestety, gwałtowny najazd turystów ma też swoją ciemną stronę. Zjawisko overtourismu, czyli nadmiernej turystyki, dotyka wiele popularnych lokacji. Dubrownik w szczycie sezonu pęka w szwach, a mieszkańcy skarżą się na tłok, hałas i wzrost cen, który wypycha ich z historycznego centrum. Podobnie na wyspie Skye w Szkocji, rozsławionej przez filmy i seriale, wąskie drogi nie są w stanie obsłużyć lawiny kamperów, a delikatny ekosystem jest narażony na zniszczenie. **Wpływ popkultury** na te miejsca bywa destrukcyjny, prowadząc do gentryfikacji i utraty autentycznego charakteru na rzecz komercyjnej, popkulturowej papki.

## Wyzwania i przyszłość turystyki śladami filmów

Przyszłość **set-jettingu** zależy od znalezienia równowagi między promocją a ochroną. Coraz więcej regionów zdaje sobie sprawę, że niekontrolowany napływ turystów w dłuższej perspektywie może zniszczyć to, co na początku przyciągało – autentyczność i piękno krajobrazu. Kluczowe staje się zrównoważone zarządzanie turystyką. Wprowadzanie limitów dziennych odwiedzających, jak w Dubrowniku, tworzenie alternatywnych tras, by rozproszyć ruch turystyczny, czy inwestowanie w edukację turystów na temat poszanowania lokalnej kultury i przyrody to kroki w dobrym kierunku.

Jednocześnie **podróże śladami filmów** będą ewoluować. Wirtualna i rozszerzona rzeczywistość (VR/AR) mogą w przyszłości oferować nowe sposoby na „odwiedzanie” filmowych światów bez fizycznego podróżowania, co mogłoby odciążyć najpopularniejsze lokacje. Z drugiej strony, rosnąca produkcja lokalnych seriali na platformach streamingowych może skierować uwagę turystów na mniej znane, ale równie fascynujące zakątki świata. Jedno jest pewne: dopóki będziemy kochać filmy i seriale, dopóty będziemy chcieli podróżować do światów, które nam pokazują. Set-jetting to nie chwilowa moda, ale trwały element współczesnej kultury podróżowania.
